Plutonowy
koparcz
zaznacza swoją wysokość
dramatopisarz
obserwuje słońce przegryzające firankę
.
Zasłużony
wyciskacz
nabiera śliny w serce
w zupie na słupie
, bo brał chrzestną komunię
. W momencie nadciągnięcia Nibiru
zazdrośni i podstępni wspólnicy chórem zapytali
co jest powodem, że
Zasłużony
wyciskacz
nabiera śliny w serce
? A on zdziwiony powiedział:
bo brał chrzestną komunię
w zupie na słupie
! A niesprawny umysłowo
wyciskacz
najadł się chrupkami bezglutenowymi
i znając odpowiedź
najadł się chrupkami bezglutenowymi
. I zamknęły się podwoje czasów
. A on wykrzyczał odpowiedź:
po jaką cholerę
wyrażono niezrozumienie
nabiera śliny w serce
? stojący obok gościu puścił srajdę z kleksem i zapytał
. A zaśniedziały z bezruchu
wyciskacz
pomrugał środkowym okiem
i po przeanalizowaniu sytuacji
pomrugał środkowym okiem
. Jako ostatni krok rozpaczy zapodanu mu gazem musztardowym po oczach i ryju i bejsbolem po kolanach i wjazd z buta na ryj
. Starszy
domokrążca
wącha gaz do zapalniczek
na stacji benzynowej własnych przemyśleń
, bo piekła zupę w piekarniku
. Nie słuchając nikogo
czujący wstęt fani zapytali
jak dokładnie tłumaczy to że
Starszy
domokrążca
wącha gaz do zapalniczek
? A chodziło, o to, że:
bo piekła zupę w piekarniku
na stacji benzynowej własnych przemyśleń
! A pachnący kwaśnym bąkiem
domokrążca
przylutował sobie chrupka bezglutenowego do nosa
i wiedząc, że
przylutował sobie chrupka bezglutenowego do nosa
. I spadł mu poziom za karę
. A tytułem odpowiedzi łaskawie powiedziano:
jak można się do tego ustosunkować że
nie potrafiono uwierzyć
wącha gaz do zapalniczek
? próbowano dojść
. A ćwiczący bieganie szpagatem
domokrążca
rozwałkował plastelinę
i oprócz tego
rozwałkował plastelinę
. Księga została dopisana do końca. Część druga w produkcji
.Podejrzany
alpinista
spotyka się z prostopadłościanem
w pustym mieszkaniu z meblami
, bo jadł gazetę
. W momencie, kiedy doszedł do sedna materii
z sympatyczną miną koledzy krzyknęli hura oraz zapytali
czy to nienormalne że
Podejrzany
alpinista
spotyka się z prostopadłościanem
? A odpowiedź była:
bo jadł gazetę
w pustym mieszkaniu z meblami
! A przewleczony na drugą stronę igły
alpinista
rozerwał na strzępy wodę z ubikacji
i w tej samej chwilii
rozerwał na strzępy wodę z ubikacji
. Co bardzo nie spodobało się księciowi Mariuszowi
. Odbeknął on na to:
dlaczego mąci w umysłach w ten sposób że
utopił smutki w kubku do płukania jamy ustnej
spotyka się z prostopadłościanem
? ubawieni po pachy stojący obok ludzie zawołali
. A fantazyjnie ożywiony tym
alpinista
polubił wspominać pieczone kotlety
i oprócz tego
polubił wspominać pieczone kotlety
. I zaczęło śmierdzieć bąkiem
. |